poniedziałek, 7 grudnia 2015

Rozdział 6 "Impreza"

   UWAGA! W tym rozdziale mogą pojawić się pewne elementy seksualne.
***
Draco siedział na kanapie we wspólnym pokoju Ślizgonów. Nagle przez okno wleciała do niego sowa Malfoy'ów od razu ją rozpoznał. Wziął od niej list i zaczął czytać:

       Drogi Draco!
    Witaj synu. Piszę do Ciebie, bo razem z matką mamy dla Ciebie niespodziankę. Sami się z niej cieszymy. Przyjedź jak najszybciej do Malfoy Manor.
   Pozdrawiamy, Mama i tata
Draco zastanawiał się co to takiego ta niespodzianka. Wszedł do kominka i chwycił w garstkę proch Fiuu. Natychmiast się pojawił przed wielkim, budynkiem przypominającym pałac. Miał czarne barwy i wyglądał jak z tych złych bajek. Był w Malfoy Manor. Wszedł do środka widząc dziewczynę trzymającą jakiegoś chłopaka za rękę. Dziewczyna miała blond włosy do pasa, lekko pofalowane i niebiesko-stalowe oczy. Jej beżowe usta układały się w szczery uśmiech. Obok niej stał chłopak o ciemno-brązowych włosach takich jak miała Loretta. Chłopak miał niebieskie oczy i lekko malinowe usta. Draco od razu ich poznał. To jego siostra, Danielle Malfoy i jego przyjaciel z dzieciństwa...Josh Lestrange.
- DANIELLE! JOSH! TAK DAWNO WAS NIE WIDZIAŁEM! - podbiegł do nich uśmiechając się szczerze.
Bardzo kochał swoją siostrę. Josh był mu bliższy niż kto kolwiek. Bardziej niż Blaise.
- Smoku! - powiedział uradowany brunet i przytulił Smoka.
- Draco! - krzyknęła do niego Danielle (Dan) i mocno go uściskała. - Idziemy z TOBĄ do HOGAWRTU! Będziemy tam się uczyć!
- Dan...tak się cieszę że cię widzę! - Draco był naprawdę szczęśliwy. - Może...ZROBIMY IMPREZĘ Z OKAZJI WASZEGO POWROTU?
- Chętnie - powiedział z ironicznym uśmiechem Josh patrząc na Dan - Chętnie się ...
Nie zdążył dokończyć bo Danielle mu przerwała:
- Nie myśl nawet o tym -  warknęła do niego blondynka.
- Dobra...A teraz powiedzcie mi, czy wy jesteście razem? Trzymacie się za ręce..
Para zrobiła się czerwona na twarzy i nastała chwila ciszy.
- Tak, jesteśmy - odważyła się powiedzieć Dan.
- SUPER! W KOŃCU! - ucieszył się Draco - Już od dawna siebie kochacie. Idziemy do Hogwartu?
- TAK! - krzyknęli razem.
***
Gdy byli już w Hogwarcie pierwszy do WS wszedł Draco a za nim Danielle i Josh. Wszystkie dziewczyny wzdychały podwójnie, To na Josh'a, to na Malfoy'a. A natomiast chłopcy zanim dostrzegli że Dan trzyma dłoń Josh'a również wzdychali na jej widok.
- Ahh...chętnie bym ją przeleciał - stwierdził Ron do Harry'ego.
- Przestań. Nie widzisz? Ten brunet jest 100 razy ładniejszy niż ty. To chyba siostra Malfoy'a.
McGonagall wstała ze swojego krzesła i zaczęła mówić:
- Mamy dwójkę nowych uczniów w Hogwarcie. Danielle Malfoy, siostrę Dracona Malfoy'a i Josh'a Lestrange. Pan Lestrange nie jest groźny, nic wam nie zrobi. Oboje trafili do Slytherinu. Dziękuję za uwagę. Możecie jeść.
Loretta spojrzała na Dan śmiejącą się razem z Josh'em. Postanowiła sobie, że do nich zagada. Właśnie miała otworzyć usta gdy przerwał jej Draco:
- UWAGA! Zapraszam wszystkich Ślizgonów o 20:00 dzisiaj w pokoju Wspólnym będzie impreza na przybycie NOWYCH UCZNIÓW!
I zaczął spożywać jedzenie.
***
Loretta stała przed szafą i myślała w co się ubrać. Nagle podeszła do niej blondynka i powiedziała:
- Cześć. Ty jesteś Lore, prawda?
- Tak.
- Jestem Danielle. Chyba wiesz kim jestem - podała jej rękę.
- Ja jestem Loretta - powiedziała i się uśmiechnęła.
- Pomóc ci się ubrać? Ty też mi pomożesz? - powiedziała i odwzajemniła uśmiech.
Po dwóch godzinach były już ubrane. Danielle miała na sobie łososiową sukienkę miniówkę zapinaną paskiem na biodrach, Sukienka była bez ramiączek. Na dole była lekko pofalowana. Jej włosy były upięte w wysokiego koka. Miała pomalowane na perłowy kolor usta i lekko podkreślone oczy. Natomiast Loretta była ubrana w miętową sukienkę do przed kolan prostą i koronkową. Miała czerwone usta i włosy rozwalone i pofalowane mocno. Gdy były gotowe na Dan Josh już czekał, a Loretta szła sama. W końcu nie miała partnera.
***
Na imprezie wszyscy się dobrze bawili, z wyjątkiem Lore. Z nikim nie tańczyła. Ale zobaczyła jak Josh niesie na rękach Dan prosto do sypialni. Zobaczyła to, ale nie zwróciła na to najmniejszej uwagi.
***
W sypialni u Josh'a i Danielle
Dan położyła się na łóżku ani razu nie odrywając się od ust Josh'a zaczęła ściągać sukienkę. Josh oczywiście jej w tym pomógł. Gdy dziewczyna została już w samej bieliźnie zabrała się za ubrania chłopaka. Oby dwoje byli teraz pod wpływem alkoholu i zostali w samej bieliźnie. Josh zaczął schodzić pocałunkami coraz to w dół. Gdy doszedł do stanika zaczął go rozpinać. Udało mu się. Zaczął pieścić jej sutki, jedną pierś całował a drugą masował ręką. Dziewczyna wydawała ciche jęki rozkoszy. Dan zabrała się za bokserki chłopaka. Tak. Włożyła tam rękę i stwierdziła że chce go tu i teraz. Gdy chłopak schodził pocałunkami coraz niżej i był już na biodrach dziewczyna wstała i usiadła.
- Co ty robisz? - zapytał oburzony Josh.
- Zaraz się przekonasz - powiedziała i ściągnęła jego bokserki.
Chwyciła w rękę jego prącie zaczęła poruszać nim w dół i w górę. Chłopak wydawał ciche jęki rozkoszy. Dziewczyna odłożyła rękę i wzięła do buzi jego męskość. Poczuła w gardle ciepłą ciecz. Przęłknęła ją i położyła się znowu na łóżku. Chłopak zdjął szybko jej majtki. Zanim w nią wszedł, spytał:
- Na pewno tego chcesz..?
- Tak. Tu i teraz. Chcę ciebie - odpowiedziała mu całując go w usta.
Wszedł w nią powoli. Najpierw poruszał się w niej powoli a ona cicho jęczała. Nie wiedziała że on jest taki dobry.
***
Loretta obudziła się razem z Draco. Nie wiedziała co ON tu robił, a tym bardziej co ona w jego łóżku. Krzyknęła głośno, że aż Dan się podniosła, ale zauważyła że jest bez ubrań więc szybko zakryła się kołdrą. Draco i reszta chłopaków jeszcze spali.
- Dan?
- T-a-a-k? - odpowiedziała lekko roztrzęsionym głosem.
- Co robisz w łóżku u Josh'a? Czy wy..?
- P-pie-erwsze-e ta-ak, dru-ugie-e nie wi-em. Czy na odwrót - doszła już do siebie.
- BOŻE! DAN! JAK DRACO SIĘ DOWIE TO...
Nie zdążyła dokończyć bo Draco właśnie się obudził.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz